Archiwa tagu: tu i teraz

12 tydzień – Miesiąc na luzie – relacja

Ostatnio w mojej głowie się trochę kotłuje.. Z jednej strony od pół roku wgłębiam Ajurwedę, która choć starożytna, to dalej jest aktualna i bardzo prawdziwa.. I temat mnie naprawdę wciągnął, szczególnie, że jest tak cudnie podany w wykonaniu Marii z Agni – Ajurweda. Dużo się dowiedziałam, skorzystałam, wdrożyłam w życie, zrozumiałam, zaczynam wiele rzeczy widzieć w innej perspektywie.. Przystań miała trwać pół roku (jeszcze mam do niej dostęp do początków stycznia), w trakcie czułam euforię tym, czego słuchałam i chciałam więcej, a jednocześnie zmęczenie internetem, bo tych nagrań było tak wiele, wszystkie chciałam wysłuchać.. Mówiłam sobie, że dam radę te kilka miesięcy.. A po drodze, jak już pisałam wcześniej – a to zakupiłam Dharmę, a to Odporność z Ajurwedą.. Potem skorzystałam z kursu Oczyszczanie energetyczne, prowadzone przez inną wspaniałą osobę Dorotę Jesiołowską – Sołoduchę. Super! A potem był Black Friday i możliwość skorzystania z kolejnych kursów z Ajurwedy w fajnej cenie.. I cudowne Masterclassy, webinary.. Wszystko fajnie, tylko za dużo tego – głównie bycia w necie.. Cudownie się tego słucha, jednak brakuje mi wymiany, rozmowy, podzielenia się refleksjami.. W dużej mierze jest to jednostronne, choć wzmacniające ducha.. Taka jestem przesycona, a jednocześnie wybrakowana, bo na co dzień nie mam z kim się tym podzielić – podyskutować.. Jednocześnie dociera do mnie, że ja też uciekam od żywego kontaktu do netu, bo tam mam dostęp do innej energii, do której jest mi duchowo bliżej.. Błędne koło.. Czasami jestem tu i teraz, w danej chwili, a często nie jestem.. To takie smutne.. Tak łatwo się zapętlić.. Wiem, że potrzebuję żywego kontaktu, wymiany, by to, co wiem, zdobywam, czym się inspiruję pomnażało się, a nie usychało w środku.. W ten sposób, jaki jest teraz, nie korzystam w pełni z tego, co dostaję, do czego mam dostęp.. Też nie chcę, by moje życie toczyło się w necie w jednostronnej odsłonie..

I może dlatego, zapisuję się do Złotego Kręgu, tworzonego przez Dorotę.. Wykupię dostęp na pół roku – mam tam mieć 2 razy w miesiącu spotkania na żywo w necie – śmiesznie to brzmi.. Jednak doświadczyłam jednego takiego spotkania w Agni w Przystani i wbrew moim lekom, okazało się niesamowite, bo mogłam w małej 3-osobowej grupie się wymienić, podzielić.. Taki balsam na duszę.. Dam sobie te pół roku, bo jeszcze tyle czasu może się mielić to, co się obecnie dzieje na świecie. Nie powiem, że mam całkowite TAK na to, bo jednak to w necie.. Od rana czuję, jak mi brakuje kontaktu, wymiany.. Jak to dodaje energii, innej jakości codzienności.. Tak sobie teraz myślę, że jestem w takim błędnym kole, bo w żywym kontakcie z ludźmi, z którymi jestem na co dzień jest żywa energia, jednak nie ma prawdziwej wymiany i trochę mało w tym pozytywnej energii.. Stad lgnę do netu, gdzie mam dostęp do pozytywnej, wzmacniającej energii, tyle, że bez wymiany żywej energii.. Jest szansa, że krąg zaspokoi moje tęsknoty, a jednocześnie wiem, że dopóki ja się w pełni nie otworzę i nie będę tu i teraz, to nic się nie zmieni..

Co jest fajne to to, że w ostatnim czasie sporo słucham medytacji – zarówno rano, jak i wieczorem. Na razie mój umysł błądzi w trakcie ich trwania, jednak czuję, że z czasem wyciszę się:) Dużo mi też daje lektura książki Deepaka Chopry „Siedem duchowych praw sukcesu”, w których dzieli się podstawowymi prawami duchowymi i jak je zastosować w codziennym życiu. Każdego dnia czytam jeden rozdział, co zajmuje mi mało czasu, a daje sporo inspiracji. To, co mi najbardziej na razie utkwiło w głowie mi jedno zdanie: „Spotkawszy kogoś, możesz go po cichu pobłogosławić, życząc mu szczęścia, radości i śmiechu.” w ramach prawa dawania i przyjmowania. Od tej pory staram się każdemu błogosławić – niech mu się szczęści:)

Z tym jestem, tym się dzielę:) Czas na kolejny tydzień pełen inspiracji, w którym chcę po prostu BYĆ TU I TERAZ